wtorek, 27 sierpnia 2013

CUKROWY PEELING NASTURCJA I GRANAT Organique



" Smakowite kosmetyki nasączone esencjami pozyskiwanymi z owoców i kwiatów....
Harmonijny melanż najpiękniejszych zapachów sadu i ogrodu działa odprężająco na zmysły , a lekkie
formuły kosmetyków delikatnie pielęgnują skórę..."


Kochani, 
o to peeling,  który bardzo polubiłam :)
Pochodzi z serii Botanic Garden Oragnique  , zapach nasturcja i granat , Produkt Roku 2012 :)



Peeling zamknięty jest w plastykowym , przezroczystym słoiczku z aluminiową nakrętką .


Z opisem producenta :

Aromatyczny, kwiatowo-owocowy peeling do ciała o kremowej konsystencji. Dzięki zastosowaniu wyciągów z owocu granatu i kwiatu nasturcji wzmacnia skórę i wspomaga ją w walce ze szkodliwymi czynnikami środowiskowymi. Masujące kryształki cukru delikatnie pobudzają mikrokrążenie i w naturalny sposób złuszczają martwy naskórek, a unikalna baza stworzona z połączenia 
masła  Shea i oleju sojowego przywraca skórze gładkość i elastyczność. 


Jest to peeling cukrowy , w składzie którego znajdują się wyciągi z granatu
i kwiatu nasturcji wzmacniające wrażliwą skórę i wspomagające walkę ze szkodliwymi czynnikami środowiskowymi.
Kryształki cukru delikatnie pobudzają mikrokrążenie i w naturalny sposób złuszczają martwy naskórek.
Bazę tego kosmetyku stanowi połączenie masła Shea i oleju sojowego , co przywraca gładkość i elastyczność skóry poprzez wzmocnienie cementu międzykomórkowego,odnawia warstwę lipidową skóry.
Masło Shea : to naturalny olej z afrykańskiego drzewa masłowego, bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy A,E.
Chroni skórę przed działaniem promieniowania UV jako naturalny filtr.

Skład:


Jest aromatyczny , ma kremową , musową konsystencję :)




Nie należy do mega zdzieraków, które najbardziej lubię, użyty na wilgotną skórę daje średni efekt, ja najczęściej stosuję go na suchą skórę, efekt jest dużo mocniejszy i czuję, że skóra jest dobrze spilingowana ( jest takie słowo?) :)
Zapach piękny!
Bardzo aromatyczny  i intensywny, takie jak lubię:), po spłukaniu utrzymuje się dość długo, u mnie do czasu oczywiście nałożenia balsamu, ale podczas pierwszego kontaktu jaki z nim miałam , czyli na dłoni jak robiłam fotkową relację , długo czułam jego przyjemny zapach :)
Skóra po peelingu, u mnie jednak wymaga nałożenia balsamu, ale chyba żaden taki kosmetyk prócz Collistarowego zdzieraka nie daje mi takiej wygody, żeby nic nie nakładać, ja przynajmniej takowego nie miałam :)
Skóra jest wygładzona, bardzo dobrze po takim zabiegu wchłaniają mi się inne kosmetyki :)


Dedykowany jest dla skóry:
* suchej, problematycznej
* która potrzebuje ukojenia i regeneracji
* osób lubiących się opalać


Nie znam produktów Organique , dopiero bliżej się przyglądam oferowanym kosmetykom,po zakupie tego peelingu mam chęć wypróbować  więcej :)
Polecacie coś?
Macie swoje perełki w ofercie Organique ?


82 komentarze:

  1. Konsystencja wygląda ciekawie. I ten rześki kolorek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam Ci olejek arganowy - mnogość zastosowań i skład nieskażony "ulepszaczami" czynią z niego małego cudotwórcę. Stosuję go zamiast kremu na noc i muszę przyznać, że moja skóra nigdy nie była tak miękka :)
    Polecam Ci również glinki - mam zieloną, z której sama robię maseczkę. Efekt oczyszczająco-ściągający jest zauważalny natychmiast, niestety nie trwa wiecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek mam i regularnie stosuję:) ja używam do włosów, mój mąż do twarzy i bardzo sobie chwali:)
      Glinki również używam, mają ją w skladzie moje maseczki , ale sama nie mam siły do tworzenia takich maseczek:)

      Usuń
  3. oglądałam go ostatnio ale zastanawiałam się czy nie jest zbyt rzadki i nie będzie przeciekał mi przez palce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest mocno zbity ale nie przecieka przez palce :) też nie lubię tego, stosowany na sucho dobrze trzymie się skóry :D

      Usuń
  4. Kiedyś je macałam i jak dla mnie słabo peelingują, choć kawa i czekolada owładnęły mnie zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sucho efekt calkiem przyzwoity :), zastanawiałam się na czekoladą i pewnie skuszę się na tą wersję :)

      Usuń
    2. Na sucho fakt intensywniej peelinguje a ten zapach jest cudny :)

      Usuń
  5. Jestem wierna zdzierakom z Pat&Rub i te z Organique jakoś mnie nie kręcą. Ale zobacze pomacam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubie peelingi z Pat&Rub ;)

      Usuń
    2. P&R u mnie z rzadka, ale peeling miałam, mogę postawić je na równi :)

      Usuń
  6. Nie znam produktów Organique, jakoś mnie do nich nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja poznaję i podoba mi się Ich oferta:)

      Usuń
  7. chyba też słabsze zdzieraki muszę zacząć używać na suchą lub tylko lekko zwilżoną skórę. już czuję ten zapach, z pewnością piękny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię mega mocne, le czasami chce mi się zmienić mojego Collistarowego ulubieńca i sięgam po owocowe smaczki:)

      Usuń
  8. Połączenie zapachowe takie jak lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne zdjęcia :) Do tej pory miałam tylko jeden peeling z Organique, ale wiem, że na tym się nie skończy. Bardzo lubię tą markę i z przyjemnością sięgam kolejne nowości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :*
      Ja też pewnie wypróbuję inne smaki :)

      Usuń
  10. Z oferty Organique uwielbiam mydełko Aleppo - ideał, jeżeli chodzi o mycie twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładne zdjęcia, miło się patrzy:), nie miałam nic od nich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi miło za miłe słowa :*, spróbuj , może coś Ci się spodoba:)

      Usuń
  12. Chciałabym go wypróbować, aż czuje jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja znam na razie [ słowo klucz ;) ] tylko pianki pod prysznic i uważam, że są świetne! Pisałam o nich u siebie, jeśli chcesz poczytać :)
    Peeling wygląda bardzo kusząco, muszę znów odwiedzić ich sklep :)
    Ja przygotowuję notkę o peelingu, po którym nie trzeba się balsamować :D z Equilibrii, geniusz z niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o piance już trochę czytałam, jak skończę moje zapasy żelowe chętnie po nią sięgnę :) u Ciebie też już czytałam :D
      Koniecznie przygotuj tę notkę, u mnie peelingi chętnie i zawsze :)

      Usuń
  14. Z ichnimi peelingami nie miałam styczności, bo jakoś mnie nie ciągnęło, ale od jakiegoś czasu mam tę pozycję na liście do wypróbowania :)
    Ja mogę polecić ich glinki i masło/balsam do ciała z masłem shea. Nie wiem, czy przypadłoby Ci do gustu, bo długo się wchłania, ale za zapach (mam wersję żurawinową) i właściwości pielęgnacyjne bardzo lubię ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Długość wchłaniania mi zupełnie nie przeszkadza jeśli chodzi o wieczorną pielęgnację :)
      Sprawdzę w sklepie :)

      Usuń
  15. Podoba mi się jego konsystencja i opakowanie ;) Fajnie, że zapach utrzymuje się długo na skórze ;) Nie miałam styczności z kosmetykami tej firmy ;)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja się zauroczyłam Bielendą Proffesional- peelingiem z arbuzem i trawą cytrynową.
    Mam ochotę na piankę do mycia Organique, o ktorej pisała Sauria80.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Bielendowe i miło wspominam :)
      I ja pozdrawiam :*

      Usuń
  17. Ja się ograniczam do firm, które znam ale może to błąd. A produkt wydaje się być ciekawy, jednak podobnie jak Ty wolę typowe zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może błąd Kochana , warto czasami popróbować coś innego, chociażby dla zmiany, ja mam swoje ukochane kosmetyki a mimo to chętnie sięgam po coś nowego:)

      Usuń
  18. Ojej, wygląda świetnie ! Też kocham mocne zdzieraki, ale mimo wszystko na ten bym się skusiła bo podoba mi się skład, wygląd i myśl o zapachu :) Nigdy nie miałam nic z Organique - może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) zapach tego jak i każdego jaki wąchałam cudny :) wypróbuj koniecznie :)

      Usuń
  19. Wracam z zakupów z Organiqu a tu Twój post :D Nigdy nie miałam tego peelingu ale takie zapachy lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz:) przy następnej okazji sprawdź sobie te peelingi:)

      Usuń
  20. Uwielbiam pięknie pachnące peelingi :D Również preferuję zdzieraki, choć delikatniejsze też czasem lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny zapach, a wąchałaś czekoladę lub ten korzenny z cynamonem????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) nie przepadam za cynamone, chyba ze w okresie okołoświątecznym :)na czekoladę pewnie się skuszę:)

      Usuń
  22. Bardzo fajnie wygląd a w środku, poza tym lubie kosmetyki, które w składzie mają masło shea, no i fajnie, że potem można sobie nim ot tak pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Firma jest mi całkowicie obca. Preferuję mocne zdzieraki, ale z tymi średnimi również radzę sobie w taki sam sposób jak Ty. Aplikacja na suchą/lekko zwilżoną skórę zwykle załatwia sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ta konsystencja musu bardzo do mnie przemawia!
    Przez to peeling wygląda niezwykle apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapach musi być świetny!
    No i podoba mi się jego konsystencja:)

    OdpowiedzUsuń
  26. piękne zdjęcia...zdecydowanie jeszcze bardziej zachęcają do zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam peeling kawowy i jest "przepyszny" (zwłaszcza w połączeniu z masłem czekoladowym), ale Twój wydaje się równie fajny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kawę uwielbiam pić, w kosmetykach nie koniecznie :)

      Usuń
  28. Konsystencja mnie strasznie skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  29. nie znam produktów tej marki ale peelingi cukrowe uwielbiam choć preferuje naprawdę mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zdecydowanie wolę mocniejsze:)ale ten mimo wszystko daje radę :)

      Usuń
  30. ja właśnie uzywam wersji z rabarbarem i już się polubiliśmy :) a na skórze pachnie orgazmistycznie :D hyhy
    piankę do mycia jakąś spróbuj i sufled do ciała.. a i balsam z serii Eternal Gold <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogłam się zdecydować, ta rabarbarem też mi zapachowo odpowiada, pewnie jako kolejny nabędę tą wersję :D
      mam chęć na pomarańczową piankę:) rozejrzę się , podoba mi się nazwa sufled:)

      Usuń
  31. Niestety nie miałam przyjemności na testowanie Organique
    ale jestem pewna że jest super

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie mam zdania o kosmetykach z Organique, ale wszelkie pięknie pachnące peelingi do ciała i balsamy uwielbiam, więc pewnie bym się z tym testowanym przez Ciebie polubiła.

    OdpowiedzUsuń
  33. ciekawa recenzja i bardzo dobrej jakości zdjęć ;]

    OdpowiedzUsuń
  34. Ostatnio sporo czytam postów o kosmetykach Organique, kuszą, oj kuszą :) Przyszedł zdecydowanie czas żeby poznać się z nimi bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też najpierw czytałam, aż w końcu się skusiłam i mam chęć na więcej :)

      Usuń
    2. a widzisz co te blogi robią?! spustoszenia sieją w portfelach :]

      Usuń
  35. ja też dopiero poznaje Organique, zaprzyjaźniam się z tymi kosmetykami. testuję teraz świetny krem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) zaglądam do Ciebie regularnie więc pewnie natknę się na pokaz i opinię :D

      Usuń
  36. I tu też kuszenie. :) Wyobraziłam sobie i zapach i działanie i już chcę. :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Organique bardzo mnie kusi :) musze w końcu zakupić jakiś ich kosmetyk! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)