czwartek, 6 lutego 2014

Diorshow Fusion Mono #721 Songe

Wiosenna kolekcjaDior Trianon inspirowana Marią Antoniną to kolekcja , w której  znajdziemy połyskujące, pastelowe cienie do powiek, ultra dziewczęce róże do policzków, lekki matujący puder, rozświetlone tysiącami iskrzących drobinek błyszczyki do ust, piękne pomadki i kosmetyki pielęgnacyjne , w tym dwie bazy - rozświetlającą i zmniejszającą widoczność porów.

Wiosenny makijaż Dior jest romantyczny, nie do końca bardzo subtelny ale na pewno słodki i pastelowy.

Wśród kolekcji Trianon,która swoją premierę  w Polsce miała na początku lutego, wypatrywałam bazy pod cienie. Po dokładnym obejrzeniu bazy jaką Dior wprowadził wypuszczając tą kolekcję doszłam do wniosku ,że jednak nie o taki produkt mi chodzi. Do tej pory jako bazę stosowałam Paint Pot z Mac ale czasami mam wrażenie, że jest za ciężka. Oczywiście wszystko zależy od kondycji mojej skóry na powiekach, nie mniej jednak szukałam czegoś lżejszego.. świetnym strzałem w 10 okazał się cień Diorshow Fusion Mono w kolorze 721 Songe i o nim dziś właśnie słów kilka…



Diorshow Fusion Mono #721 Songe zamknięty jest w szklanym słoiczku z ozdobną nakrętką, dołączony jest do niego bardzo poręczny pędzelek ze skośnie ściętym włosiem.




Konsystencja tego cienia jest inna od wszystkich jakie do tej pory miałam okazję używać. To niby kremowa konsystencja ale nie do końca , jest piankowa i mam wrażenie jakby była elastyczna.. delikatnie pudrowy , bardzo dobrze rozprowadza się na powiece, idealnie pokrywając miejsce przy przy miejscu. Przy pierwszym podejściu, maziałam palcem bardzo długo i mocno dociskając , dopiero przy kolejnej próbie zauważyłam ,że niepotrzebnie, cień jest tak delikatny w swojej strukturze, że na palcu zupełnie nie wyczuwalny, stąd moje zmagania przy pierwszej aplikacji. Dołączony pędzelek bardzo dobrze radzi sobie z nakładaniem cienia. Producent zaleca wklepanie palcem aby uzyskać delikatny efekt i pędzelkiem dla mocniejszego . Ja w sumie przy tym kolorze nie widzę żadnej różnicy bez względu czy nakładam palcem czy pędzelkiem , paluchem oczywiście szybciej ;)



 Diorshow Fusion Mono #721 Songe to jasny, cielisty beż. Pięknie wyrównuje koloryt mojej skóry na powiekach i o taki efekt właśnie mi chodziło. Używam go głównie jako bazę pod cienie, ale nałożony solo w towarzystwie kolorowej kreski też "robi" oko :D Jako baza stanowi idealny "spód" do każdego cienia jaki mam . Uwielbiam go za to jak sunie po powiece.. jest idealny :)



U Sroczki możecie zobaczyć inny, piękny kolor 761 Mirage, który także wszedł wraz z tą kolekcją. 

A Wam coś wpadło w oko z kolekcji Trianon od Dior na wiosnę 2014?
Jak Wam się widzi taki cień i jego wykorzystanie przeze mnie, a może macie jakieś fajne, sprawdzone bazy ?


62 komentarze:

  1. Pieknie ten cien wyglada na oku. Ja uzywam bazy z Hean i UD, ale nie jestem do konca zzadowolona. Kolor podbijam biala kredka z NYX, ale chcialabym baze z Lime Crime ponoc swietna jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) UD będę miała okazję niedługo potestować :) A lime Crime w ogóle nie znam :/

      Usuń
  2. Mirage chyba bardziej przypadł mi do gustu, ale muszę przyznać, że chyba pierwszy raz coś mnie na Twoim blogu nie zachwyciło :) O ile zawsze ślinię się do ekranu, ten cień nie zrobił na mnie wrażenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak bywa :) bo on niby taki zwyczajny ale używanie go, nakładanie i efekt bardzo mi się podoba:)

      Usuń
  3. bardzo podoba mi się efekt na oku:) miłego użytkowania Kochana

    OdpowiedzUsuń
  4. Moj kolor zdecydowańie piekny jest bez dwóch zdań ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. aaaa, właśnie ten chciałam obmacać :D nadaje się zamiast bazy?

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie opisem konsystencji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo spodobał mi się ten cień i może się na niego skuszę :-)
    Będę go nosiła nawet samodzielnie, nie jako bazę, taki jest śliczny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      i jako baza i nie baza sprawdzi się z pewnością :)

      Usuń
    2. Mam, Aguś! :) Wcale nie było łatwo zdobyć ten kolor, bo w kilku perfumeriach był już wyprzedany...
      Na szczęście udało się :)

      Usuń
  8. Kocham beże. Aż się trzęsę jak widzę takie kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny no i ciekawi mnie ta konsystencja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przyjemny kolor wybrałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam typowej bazy pod cienie ArtDeco, ponieważ moja tłusta powieka tego ode mnie wymaga; cień, który prezentujesz jest śliczny ale ja potrzebuję jednak coś mocniejszego:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten odcień i wykończenie trafia w 100% w mój gust:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja dalej jeszcze nie trafiłam na "mój" beżowy cień, dalej szukam.. :)
    a bazy używam teraz z hean i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie, idealny jako baza, ale w sumie solo też nieźle się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Taki codziennik - ja dla mnie bardzo ładny :) próbuję sobie wyobrazić tą konsystencję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie widzialam jeszcze takiego cudaczka:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładny kolor :) Akurat dziś na oczkach mam takie jakby transparentne nudziaki i czarną krechę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Taki beż powinien znaleźć się w każdej kosmetyczce. Jest niepozorny, ale niezastąpiony :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super, że sprawdza się jako baza. Ja też lubię taki efekt w połączeniu z kreską - na co dzień wygodne i bardzo uniwersalne :) No i zawsze to oko wygląda jednak troszkę lepiej niż z samym tuszem do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię takie nude tony. Twoje rzęsy, ahh cudowne!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używam Urban Decay w odcieniu Eden i bardzo sobie chwalę :) W sumie ta też wygląda ciekawie, ale najpierw muszę skończyć swoją aby się rozglądać za innymi :) No i nie wiedziałabym, że to jest cień, bo nie wygląda, na prawdę :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładny, delikatny cień :) Ten u sroczki też jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam ten fiolecik, jest cudny, tak jak piszesz sunie nieziemsko po powiece i trwa dlugo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokaż go Kochana na oku koniecznie:)

      Usuń
  24. Fajny,delikatny i jako bazé tez go mozna wykorzystac :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)