piątek, 10 maja 2013

Egzotyczny żel pod prysznic Balea :)

Witajcie:)
dziś słów kilka o żelu pod prysznic z limitowanej edycji Balea.
To jeden z licznych żeli jakie przytargałam  z DM:), zaczęłam testowanie właśnie od tego i się trochę rozczarowałam znając już inne z tej serii:(
Opakowanie , jak to opakowania Balea, kolorowe, estetyczne, smakowite...
Zapach powalający oczywiście i ślinka leci już przy pierwszym niuchaniu:)
W składzie znajdziemy :

Myjak ten zamknięty jest w buteleczce o pojemności 300ml więc bardzo przyzwoita ilość jak za cenę 0,65 Euro:)
Wygodnie i sprawnie otwierający się dozownik:


Żel pachnie egzotycznymi owocami z wyspy Fidżi:)
Ma kolor jasno niebieski i jest bardzo rzadki... i tu właśnie moje rozczarowanie...

Jak dla mnie ta konsystencja jest za rzadka... trzeba  nabrać sporą ilość żelu żeby go dokładnie rozprowadzić po ciele, w związku z tym ubywa go bardzo szybko...
Rozpatrując w oparciu o cenę nie żałuję , że tak szybko znika, ale mając dobre doświadczenie z tymi żelami i po tym spodziewałam się bardziej gęstej i wydajnej konsystencji...
Zapach na ciele nie utrzymuje się w ogóle... podczas kąpieli w łazience zapach się unosi ale szybko znika...
Nie wiem , może ja trafiłam na taki egzemplarz... a może ten właśnie taki jest...
Z pewnością nie kupiłabym kolejnego opakowania mając do wyboru inne z tej serii:)

Miałyście może ten przedstawiany żel?
Jakie są Wasze odczucia ?

pozdrawiam
Ines

46 komentarzy:

  1. Nie miałam, ale planuję kupić. Nie wiem czy akurat egzotyczny, ale jakieś na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go, czeka w kolejce na użycie :) w weekend powinnam go zacząć także skonfrontuję swoje zdanie z Twoim :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żelu pod prysznic w niebieskim kolorze jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam żali pod prysznic z Balei, ale kilka razy sięgnęłam po balsamy, z których byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja balsamu jeszcze nie używałam alem bardzo ciekawa:)

      Usuń
  5. to już wiem czego nie kupować, jak kiedyś jakimś cudem znajdę się w okolicach DMu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ten nie należy do grona moich faworytów:)

      Usuń
  6. Tej wersji nie miałam jeszcze.
    Uwielbiam te soczysto kolorowe opakowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda, opakowania są cudne... ale żele też , ten tylko jakos mi nie podpasował…:(

      Usuń
  7. Szkoda, ze trochę rozczarował :/

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę kosmetyków z Balea, ja jeszcze nie miałam żadnego ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam, kiedyś ten żel.Niestety mnie też rozczarował. Zaskakujących efektów nie było,a w dodatku był mało wydajny :(

    http://vanilliapl.blogspot.com/

    Obserwuję!

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli nie jestem osamotniona w odczuciach:)

      Usuń
  10. ciekawy, ale nie lubię takich rzadkich żeli :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Konsystencja faktycznie kiepska i szkoda, że zapach krótko się utrzymuje. Wypróbuję pozostałe z limitowanej edycji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dopiero mam zamiar kupić, ale ze 2 sztuki, gdyż unikam SLS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mam oprow do SLS , nawet nie wypatruje ich w skladzie:) ale mysle ze w zeu pod prychol wiekszej szkody nie wyrzadza:)

      Usuń
  13. smerf! Ale maseczki na ciało z taką konsystencją nie zrobisz... szkoda. Byłby smerf.
    biorę w obroty kokos od Kasi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie nie zrobie;) moj kokos tez czeka w kolejce:)

      Usuń
  14. Ja go uwielbiam! Od kilku dni namiętnie go na siebie wylewam :) zapach jest najpiękniejszy na śwecie - jaknym się myła sokiem multiwitaminą ;)
    to mój 2 w życiu żel z Balei i wcześniejszy chyba rzeczywiście był gęstszy, ale mi to wcale nie przeszakadza, bo za zapach wybaczę wszystko :D szkoda, że nie ma balsamu do ciała o tym zapachu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to limitka, wiec chyba do limitek nie robia balsamow, no widzisz, ja nie mialam wczesniejszego wiec dla mnie ten jest za rzadki:)

      Usuń
  15. Zachęca ładnym opakowaniem :) Szkoda tylko, że zapach nie utrzymuje się na skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wielka szkoda, bo zapach rajski:)

      Usuń
  16. jejku kusisz :P a ja nie mam do ich dostępu :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, moze kiedys uda Ci sie dorwac:)

      Usuń
  17. Podobno mama wyjeżdża do Niemiec w maju to może wstąpi mi do DM :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popros koniecznie by zajrzala , na pewno wpadnie do koszyka wiele fajnych kosmetykow:)

      Usuń
  18. Jak byłam ostatnio w DM to go jeszcze nie było:( Ale właśnie wczoraj skończyłam ich żel migdał&wiśnia po trzech miesiącach! był gęsty i niesamowicie wydajny! już go nalewałam specjalnie dużo, żeby się skończył :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, ja tez pod koniec opakowania tak mam :) nie mam migdala z wisnia:(

      Usuń
  19. Przyznam, że również jestem nim rozczarowana. Najbardziej na niego liczyłam ze wszystkich trzech. Ratuje go tylko niecodzienny kolor. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki:) ja juz myslalam ze tylko ja mam taka opinie o nim:)

      Usuń
  20. Buuu, spodziewałam się fajerwerków i innych takich :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez, znajac juz inne zele Balei, ale coz nie zawsze wszystkie produkty sie sprawdzaja:)

      Usuń
  21. Chciałam go zamawiać na Kokardi, ale przeczytałam recenzję u Doni i teraz Ty też potwierdzasz, że ten żel jest inny, niż pozostałe. Faktycznie strasznie rzadki. Nie lubię takich :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)